środa, 13 maja 2015

Part 2

Byłam dopiero na pierwszym roku studiów i szło mi całkiem nieźle. Chyba od dziecka miałam do tego smykałkę. No, ale zainspirowała mnie śmierć mojej siostry w niewyjaśnionych okolicznościach i to, że chcę udowodnić mojej mamie, że nie jestem winna śmierci mojej ukochanej siostry. Siedziałam już w ławce, bo był dzwonek na lekcję. Przyszedł już nasz przystojny nauczyciel Louis. Tak to jest kurwa materiał na męża. Boże!! Co ja bredzę??!! Jest przystojny, ale chyba na ustatkowanego mężczyznę się nie nadaje. Gdyby mógł to by bzykał wszystko co się rusza, a jakby już nie było co, to by się skusił na rzeczy martwe. Co zrobisz?? No nic. Taki typ.
Rozłożył wszystkie potrzebne rzeczy, no i oczywiście przeleciał swoim seksownym wzrokiem po całej klasie( czyt. dziewczyny ) i skończywszy na mnie. Czemu?? A temu, że jako jedyna z całej klasy, albo lepiej - z całej szkoły, nie wskoczyłam mu jeszcze do łóżka. Czemu jeszcze?? Bo to on tak twierdzi. Przyjdzie taki czas, że będziesz błagać o to, aby mnie przeleciał. Ale chyba może sobie tylko o tym pomarzyć. No coż. Nie tak łatwo mnie tam zagonić. Zwłaszcza do łóżka nauczyciela. Aż tak to mnie nie pojebało. Jest mega przystojny, ale nie w moim typie. Ja lubię ciemnych, wysokich, z ciemnymi włosami, jak i oczami i z pięknym, nieziemskim uśmiechem. No i żeby był trochę niebezpieczny, bo tacy mnie kręcą. Nie lubię nudy w swoim życiu, więc preferuję taki typ faceta, przy którym w ogóle bym się nie nudziła i ciągle miałabym jakiekolwiek atrakcje. Nawet niech będą te niebezpieczne. No, ale zawsze coś. A Lou?? Lou jest po prostu słodki, więc nic z tych rzeczy, żebym z nim coś kręciła. Nie ma mowy. Całe szczęście przestał się lampić i zaczął czytać obecność.
- Anderson??- Jestem. - Bird??- Obecna. - Duff?? - Obecna jak zawsze profesorze. - żeby się czasami nie osrała z podniecenia i wrażenia jego osobą. Albo już ma mokre gacie od tego wszystkiego. Pewnie zauważyliście, że jej nie lubię. Jest po prostu największą szmatą, lafiryndą na całej kuli ziemskiej. Nie dość, że wybzykała wszystkich nauczycieli płci męskiej, chłopaków z naszej szkoły, jak i nie z całego miasteczka, to jeszcze było jej chyba za mało, wzięła się za dziewczyny. Biseksualna kurwa. Chyba już mnie rozumiecie prawda skąd ta niechęć do tego kurwiszona??
- Tiffany Black??- nawet nie usłyszałam swojego nazwiska, bo zawsze udaje, że mnie niechcący ominął i zawsze mówi je na sam przeklęty koniec.
- Tiffany Black?? - Jestem. Nie widać??
- Widać, ale nie słychać.
- Peszek. Uszy się myje a nie trzepie między damskie uda.- zaczęło się buczenie i wiwaty w klasie. No to Ci pocisnęłam dziadku.
- Przeginasz pałę.
- Ty tak uważasz.
- Widzę, że znowu jesteś, gdzieś daleko i nie uważasz nawet przy czytaniu obecności.
- A ja widzę, że znowu pan ominął moje nazwisko.
- Nie bądź pyskata, bo zostaniesz po lekcjach i wtedy nauczę Cię szacunku do starszych i do nauczycieli.
- A Ty nie bądź analfabetą, bo jednak skończyłeś studia, bo w porównaniu do Ciebie znam alfabet doskonale, ale niemogę powiedzieć tego o Tobie, bo nie wiesz chyba najprostrzej rzeczy, że literka B jest zaraz po literce A, a nie po Z. To nawet dzieci z podstawówki wiedzą.
- Dość tego!! Zostajesz po lekcjach. Ciesz się, że nie dostaniesz uwagi i nie pójdziesz do dyrektora.
- O kurwa! Ale jesteś dobroduszny! Nie myślałeś o tym, aby iść pomagać ludziom, zwierzętom albo coś ofiarowywać?? Nadawałbyś się doskoanle do zwierząt.
- Nie będę z Tobą teraz dyskutował. Poogadamy po lekcjach. A i nie jesteśmy na Ty Tiffany.
- Ok. Zgadzam się z Panem, panie Tomlinson. Ale to działą w dwie strony. Ja również nie życzę sobie, aby pan mówił mi na Ty. Proszę zerknąć do dziennika. Jestem dla pana, panią Tiffany, a dla nauczycieli panienka Black.- tak to się robi. Przystojny i wkurwiający. Trzeba mu utrzeć ten kulfon.
Po naszej skończonej kłótni, co oczywiście dla mnie skończyło się oklaskami zaczęliśmy lekcje.
- Dobrze. Chciałbym przedstawić wam mojego najlepszego przyjaciela, który z zawodu jest prawnikiem. Niedawno skończył studia, a już jest najlepszym dwudziesto-czteroletnim prawnikiem. Opowie wam trochę o tym i mam nadzieję, że go wysłuchacie i będziecie dla niego mili.- No to pewnie jakiś nerd. Prawnikiem?? No kurwa!! Serio??!! Jak Tomlinson jest przystojny, to ja nie chcę wiedzieć, jak on wygląda. Zapewne stąd wyjdę i nie wrócę. Spakowałam swoje rzeczy do torby, bo cały ten wykład będzie nudny, a ja nie mam zamiaru marnować swojego drogocennego czasu na jakieś wypociny, które mnie kompletnie nie interesują. A nic więcej nie mogę dostać za ucieczkę z lekcji. Najwyżej drugą godzinę z chujem przystojniakiem.
- Dzień dobry wszystkim. Mam na imię Zayn Malik.- Jak na nerda ma zajebiście seksowny głos. Nawet mogłabym powiedzieć, że brzmi trochę tajemniczo i niebezpiecznie. Podniosłam mój ołówek, który spadł mi na podłogę, bo nie zauważyłam, że mam odpięty piórnik. Zobaczywszy go przez stolik, bo akurat stanął na przeciwko mojej ławki, z zachwytu, jebłam się w łeb.
- Ałć!! Kurwa!!- zaczęłam masować swoje obolałe miejsce. Aż z tego wszystkiego, z tego całego bólu, zaswędziało mnie. Boże jak boli.
- Nic Ci nie jest?? - O Chryste!! Jego oczy są po prostu zniewalające. Kurwa. On nie może być aż tak perfekcyjno- idealny z wielką nutą seksu i niebezpiecznego łotra. Przecież to jest mój typ strzelony w dziesiątkę, a nawet w setkę. Czy w dzisiejszych czasach tak wyglądają prawnicy?? Bo ten tu BadBoy chyba jest jakimś odmieńcem, kolesiem nie z tej planety.
- Tak!! Wszystko ok. Trochę boli, ale zaraz przejdzie. W końcu to tylko ból. Kiedyś przeminie.
- Możliwe, że masz rację.- i puścił mi oczko. Więc są dwie możliwości. Albo wpadłam mu w oko albo kurwa bardziej prawdopodobna opcja, przewidziało mi się.
Jego wykład prawie już się skończył i ku mojemu zdziwieniu był całkiem ciekawy, kiedy już skończyłam się na niego gapić i zaczęłam słuchać, to co miał nam do przekazania. Jak też zauważyłam Duffix już się na niego ślinił.
Już miałam wychodzić z klasy, bo miałam w dupie jego dodatkową godzinę karną, zacepił mnie:
- A Ty dokąd Tiff??!
- Dla Ciebie panienka Black!! Do domu a gdzie idioto??!!
- Chyba Cię posrało kochanie jak będę tak do Ciebie mówił.
- Ciebie też posrało, jak myślisz, że zostanę tutaj z Tobą godzinę i będę mówiła Ci na per pan!!
Tomlinson zagrodził mi drogę i nie mogłam wyjść z klasy. Co za palant!! Teraz pewnie przez pół dnia będę się z nim szarpać i wyzywać. Co mi kurwa przyszło do jasnej cholery!! Mam lepsze rzeczy do roboty.
- Przesuń się Tomlinson zanim stracę cierpliwość!!
- Przesunę się, jak Cię tylko przelecę. No chyba, że mi się spodoba, więc będzie więcej takich schadzek.
- No chyba coś Ci się pojebało w tej pustej bani!! Chyba za dużo kryminałów albo jakiś tandetnych pornusów się naoglądałeś!! Przesuń się i przestań mnie wkurwiać.
- Ani mi się śni!! - złapał mnie w pół i rzucił na biurko. Przycisnął mnie całym swoim cielskiem. Kurwa na takiego chuderlaka ma za dużo siły.
- Puszczaj mnie kretynie, bo zacznę krzyczeć, a wtedy wylecisz z roboty!!
- Nie będziesz krzyczeć, bo Ci na to nie pozwolę. No chyba, że moje imię. Zaufaj mi Tiff!! - i zatkał mi usta dłonią. Nie mogłam nic powiedzieć, krzyknąć. Dosłownie nic. I co teraz?? Zostanę zgwałcona w wieku 18- stu lat, w szkole, na szkolnym biurku przez nauczyciela?? Nie ma co!! Zapowiada się zajebiście!!
Zaczął mnie obmacywać, ściągać bluzkę, a we mnie coś się zagotowało. Tylko nie z podniecenia tylko z wkurwienia. Ugryzłam go w rękę. Syknął tylko z bólu i przypieprzył mi w twarz. Zapiekło, jak cholera. Ale się nie poddawałam. Kopnęłam go z całej siły kolanem w jaja. Od razu się zgiął. Szybko ubrałam na siebie bluzkę, która była trochę podarta i wstałąm z biurka. W między czasie poczułam metaliczny posmak w buzi. Krew. No to super! Już chciałam otworzyć drzwi, kiedy ktoś był szybszy ode mnie i oczywiście na niego wpadłam.
- Co tu się dzieję??!! - I co teraz?? Komu z nas uwierzy?? I czy komuś powie o tym całym zajściu??

środa, 6 maja 2015

Part 1

4 lata wcześniej
- Mamo niedługo wrócę. Muszę coś załatwić!!!
- Ale o tej porze?? Przecież już jest 22...
- Wiem mamuś, ale to coś pilnego i nie mogę dłużej zwlekać... A zapomniałam wcześniej to zrobić. A chcę zrobić prezent Tiffany. Bo przecież jutro ma urodziny.
- No dobrze. Ale proszę Cię uważaj na siebie, bo wiesz jak jest niebezpiecznie teraz na ulicy o tak późnej porze.
- Tak wiem mamuś. Wrócę za parę minut. Nie martw się. Kocham Cię
- Ja Ciebie też Elizabeth.
4 lata później
Widziałam wszystko z ukrycia i wszystko słyszałam. Całą ich rozmowę. I kto by pomyślał, że ostatnią?? No właśnie nikt. A miałam się przedstawić. Jestem Tiffany Black. Mam 18 lat i uczęszczam na studiach dektywistycznych. Dlaczego takie?? Bo bardzo mnie to kręci od kiedy moja siostra zginęła. Tak. Ta rozmowa była ostatnią rozmową z mama i ostatni raz widziałam ją tego feralnego wieczoru, kiedy podsłuchiwałam ich rozmowę. Ale do rzeczy. Poszłam na taki kierunek z jednego ważnego powodu. Moja siostra zginęła z rąk jakiegoś nieznanego gangu, który jak uważa policja jest nie do złapania. Bullshit. Pewnie srają w majty kiedy tylko o tym zasranym gangu wspomną. A ja obiecałam mojej siostrze, że pomszczę jej śmierć. Choćby nie wiem, co miało się wydarzyć. Moja rodzina?? Od tamtego dnia wszystko się zmieniło. Mój tata jeszcze ze mną rozmawia, wspiera mnie, bo śmierć mojej siostry bardzo mnie dotknęła. Byłam bardzo z nią zżyta i nie mogłam się z tym pogodzić. Wpadłam w depresję i tylko tata mi pomógł się z tego podnieść. A mama?? Kiedyś była dla mnie oparciem,a po tym dniu?? Przestała się do mnie odzywać. Przestała mi mówić "Kocham Cię mój aniołku". Dlaczego?? Nie wiem. Nigdy nie chciała mi powiedzieć. Kiedy się jej pytałam zalana łzami, bo było mi z tego powodu bardzo przykro, bo bardzo jej wtedy potrzebowałam. Ona tylko powiedziała " Powinanś o tym wiedzieć idiotko. Pamiętaj już nie mam córki. Jesteś teraz tylko utrapieniem dla mnie. Gdyby nie Twój ojciec wypieprzyłam bym Cię na zbity pysk!!" Czy tak odzywają się matki do córki i na dodatek 14 letniej??? Nie sądzę. Ale jakoś się z tym pogodziłam. W końcu nie miałam innego wyjścia. Ale domyślam się dlaczego mnie nienawidzi. I zapewne obwinia mnie też o śmierć Beth. W końcu jej wymówką było to, że idzie dla mnie po prezent, a tak na prwadę to kłamała. Skąd to wiem?? Stąd, że jako dziecko byłam bardzo ciekawska. Nikt przede mną nic nie ukrył. I wtedy Beth też nie potrafiła i szybko znalazłam mój prezent. Nie wiem po co poszła o tak późnej porze i w jakiej sprawie, ale się tego dowiem i udowodnie mojej mamie, że ja nie jestem niczemu winna i niesprawiedliwie wobec mnie postąpiła. Odnajdę przyczynę i tego gnoja, który odebrał życie mojej kochanej siostry. Obiecuję to na moje życie.
**********************************************************************************
No to mamy pierwszy rozdział mojego nowego opowiadania. Nie wiem jak często będę dodawać tutaj rozdziały, bo chcę dokończyć moją opowieść, a nie chcę go zaniedbywać, a i tak dodaję je tak często, że aż głowa boli. Więc mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i, że spodoba Wam się moja kolejna opowieść. No to pa miśki :***
**********************************************************************************

sobota, 2 maja 2015

Prologue

Każdy mógł powiedzieć, że jestem szczęściarą. Mam własny samochód, pieniędzy pod dostatkiem, mam wszystko czego moja dusza zapragnie, luksusową willę, o której każdy może tylko pomarzyć, mam szczęśliwą rodzinę. Ha!!! Szczęśliwą. I tu nasuwa się problem. A mianowicie... Nie do końca szczęśliwą. Mama mnie nie zauważa, tylko z moim ojcem się dogaduję. Moja siostra zginęła kiedy miała 17 lat. Prawdopodobnie miała napieńku z gangiem. Fajnie nie?? Myślicie, że jestem szczęśliwa?? Pozornie jestem szczęśliwa. Jednak mam cel. Moja siostra nigdy by nie zadała się z gagniem. Przynajmniej domyślam się, w którym i postanowiłam pomścić moją siostrę, nawet jakbym miała zginąć. Dowiem się prawdy choćby nie wiem co. Zapłacą za to własną krwią. 

No to mamy nowe opowiadanie!!! Ale jeszcze nie wiem kiedy dodam tutaj jakikolwiek rozdział, bo chcę zakończyć opowiadanie, które zaczęłam, bo później wszystko mi się pomyli i odechce mi się pisania, a tego nie chcemy.... Więc dodam, jeżeli zakończe poprzednie opowiadanie... :* mam nadzieję,  że coś tutaj się pojawi w najbliższym czasie :))