4 lata wcześniej
- Mamo niedługo wrócę. Muszę coś załatwić!!!
- Ale o tej porze?? Przecież już jest 22...
- Wiem mamuś, ale to coś pilnego i nie mogę dłużej zwlekać... A zapomniałam wcześniej to zrobić. A chcę zrobić prezent Tiffany. Bo przecież jutro ma urodziny.
- No dobrze. Ale proszę Cię uważaj na siebie, bo wiesz jak jest niebezpiecznie teraz na ulicy o tak późnej porze.
- Tak wiem mamuś. Wrócę za parę minut. Nie martw się. Kocham Cię
- Ja Ciebie też Elizabeth.
4 lata później
Widziałam wszystko z ukrycia i wszystko słyszałam. Całą ich rozmowę. I kto by pomyślał, że ostatnią?? No właśnie nikt. A miałam się przedstawić. Jestem Tiffany Black. Mam 18 lat i uczęszczam na studiach dektywistycznych. Dlaczego takie?? Bo bardzo mnie to kręci od kiedy moja siostra zginęła. Tak. Ta rozmowa była ostatnią rozmową z mama i ostatni raz widziałam ją tego feralnego wieczoru, kiedy podsłuchiwałam ich rozmowę. Ale do rzeczy. Poszłam na taki kierunek z jednego ważnego powodu. Moja siostra zginęła z rąk jakiegoś nieznanego gangu, który jak uważa policja jest nie do złapania. Bullshit. Pewnie srają w majty kiedy tylko o tym zasranym gangu wspomną. A ja obiecałam mojej siostrze, że pomszczę jej śmierć. Choćby nie wiem, co miało się wydarzyć. Moja rodzina?? Od tamtego dnia wszystko się zmieniło. Mój tata jeszcze ze mną rozmawia, wspiera mnie, bo śmierć mojej siostry bardzo mnie dotknęła. Byłam bardzo z nią zżyta i nie mogłam się z tym pogodzić. Wpadłam w depresję i tylko tata mi pomógł się z tego podnieść. A mama?? Kiedyś była dla mnie oparciem,a po tym dniu?? Przestała się do mnie odzywać. Przestała mi mówić "Kocham Cię mój aniołku". Dlaczego?? Nie wiem. Nigdy nie chciała mi powiedzieć. Kiedy się jej pytałam zalana łzami, bo było mi z tego powodu bardzo przykro, bo bardzo jej wtedy potrzebowałam. Ona tylko powiedziała " Powinanś o tym wiedzieć idiotko. Pamiętaj już nie mam córki. Jesteś teraz tylko utrapieniem dla mnie. Gdyby nie Twój ojciec wypieprzyłam bym Cię na zbity pysk!!" Czy tak odzywają się matki do córki i na dodatek 14 letniej??? Nie sądzę. Ale jakoś się z tym pogodziłam. W końcu nie miałam innego wyjścia. Ale domyślam się dlaczego mnie nienawidzi. I zapewne obwinia mnie też o śmierć Beth. W końcu jej wymówką było to, że idzie dla mnie po prezent, a tak na prwadę to kłamała. Skąd to wiem?? Stąd, że jako dziecko byłam bardzo ciekawska. Nikt przede mną nic nie ukrył. I wtedy Beth też nie potrafiła i szybko znalazłam mój prezent. Nie wiem po co poszła o tak późnej porze i w jakiej sprawie, ale się tego dowiem i udowodnie mojej mamie, że ja nie jestem niczemu winna i niesprawiedliwie wobec mnie postąpiła. Odnajdę przyczynę i tego gnoja, który odebrał życie mojej kochanej siostry. Obiecuję to na moje życie.
**********************************************************************************
No to mamy pierwszy rozdział mojego nowego opowiadania. Nie wiem jak często będę dodawać tutaj rozdziały, bo chcę dokończyć moją opowieść, a nie chcę go zaniedbywać, a i tak dodaję je tak często, że aż głowa boli. Więc mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i, że spodoba Wam się moja kolejna opowieść. No to pa miśki :***
**********************************************************************************
Super czekam na nexta i zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńsaveyoutonight-louistommo.blogspot.com